sobota, 20 stycznia 2018

Podróże te małe, te duże

Dziś zajmiemy się wyjazdami.
W tym i następnym tygodniu będziemy świętować dzień babci i dziadka. Cześć z was ma pewnie do nich daleko i pojawia się pytanie: z psem czy bez psa?





Gdy js jadę niedaleko, to psa zostawiam w domu, bo nie wszyscy akceptują obce psy (szczególnie takich rozmiarów), jeśli jednak wdroga ma trwać godzinę lub dłużej to jasne jest że jadę z nią.
Tak jest spokojniej - nie musze myśleć o tym że z psem nie ma kto wyjść,  że są korki a przy okazji miło spędzamy razem czas.
Post ten piszę w aucie, a pies leży obok :)

Wyjazd wymaga przygotowania nie tylko ekwipunku ale też nastawienia.  Domownicy muszą wyrazić zgodę na chwilowe przebywanie w ich domu tego małego tornada  (Maja zasłużyła na tą opinię😜)


No dobrze. Rodzina przygotowana to teraz czas na... psa.
Zwierzęta są różne i tak samo różnie reagują na jazdę.  Jedne boją się aut i sama jazda musi być przygotowywana dużo wcześniej,  inne mają chorobe lokomocyjną,  a inne taki pociąg do samochodu że wyczuwają gdy coś się dzieje i wystarczy że wypatrzą uchylone drzwi, od razu biegną by zasiąść na siedzeniu (ehh.. no przynajmniej nie ma problemu z zapakowaniem jej do samochodu :') )


To teraz psie rzeczy
My bierzemy :
• pasy do auta
• szelki
• obroże spersonalizowaną
• smycz
• ulubione zabawki
• poroże jako gryzak który się nie kruszy i nie brudzi (dobre dla osób w których gościnę jedziemy😉)
• 2 miski
• karmę
• smakołyki
• woreczki

Nie eksperymentujmy z nową karmą bo może się to źle skończyć.
Nie podawany jej też krótko przed.
Maja dostaje rano posiłek ok 3/4 godziny przed, a obiad conajmniej godzinę przed.
Karma ta co zawsze



Piłki. Wszystkie ulubione, aż 3 żeby suczka mogła wybrać czym chce się bawić



Dyski - flexy i fastbacki w razie gdyby był czas na przecwuczenie frisbee w innym miejscu



Szarpak w razie zabawy/treningu



Szelki - wygodne, przypniemy do nich pas z odpowiednim zakresem wagi i długości



Obroża spersonalizowana w razie gdyby pies uciekł,  mimo że mu się to nie zdaża



Mata do auta (dobrze ją przymocujcie bo pies z nadmiaru radości może chcecie w niej kopać.. oj Maju.. )


Smycz jakaś wygodna i odpowiednia

Woreczki by zachować czystość na trawnikach, polecam także łopatkę


Poroże.  Opisałam wcześniej



Miski, jakieś poręczne


Nie stresujcie się wyjazdem - stres to wróg. W niczym nie pomoże 😉 warto zadbać też o spokojną muzykę, to powinno trochę wyluzować psa. Aaa i dużo dużo miziania :)



Mam nadzieję że choć rozpiska przyda wam się w pakowaniu psa.
Miłej zabawy!








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz