niedziela, 16 kwietnia 2017

Wiosna, ach to ty!

Nadeszła wiosna, więc najwyższy czas na długie spacery.

Tej wiosny byłyśmy na spotkaniu retrieverów w parku śląskim.



Było dużo psów, głównie labradorów. Park jest jak dla mnie średniej wielkości, ma dużo drzew. Dużym plusem jest to że park ma ogrodzenie i ławki.
Polecam osobom które mieszkają blisko, warto się tam wybrać🙂



Odkąd zrobiło się ciepło, codziennie chodzę z Mają w różne miejsca. Najczęściej odwiedzam pobliskie parki. W takich miejscach można spokojnie posztuczkować i puścić psa. Są tam przeróżne rozpraszacze, pies uczy się słuchać zawsze.
Najbardziej uwielbiam te chwile spokoju, kiedy akurat nikogo nie ma, a my możemy sobie spokojnie pochodzić... oczywiście dobrze jest też spotkać psiarzy z którymi zawsze rozwinie się jakaś rozmowa. Zachęcam wszystkich do wyjścia z domu, bo naprawdę warto😉


Maja jest coraz starsza... widzę jak się zmienia, jak z małej, niegrzecznej kulki która nie słucha nikogo robi siè duży, posłuszny pies.
Szkolenie przynosi efekty, bardzo ładnie się odwołuje, nie boje się już że zaraz ucieknie.
Spokojnie przechodzę obok psów. Już nawet nie musze odciągać jej uwagi smaczkami,  bo poprostu nie reaguje na psy.



Mimo tych zmian muszę pamiętać,  że ma lepsze i gorsze dni - czasem zdarzy się że zacznie ciągnąć do psa, czy człowieka,         
a czasem - tak jak ostatnio - bez smyczy   przejdzie obok rowerzysty i  psa😉                 
W każdej sytuacji należy być ostroznym, bo pies to pies... nie zrozumcie mnie źle, poprostu czasem może się nie posłuchać,  czy coś 😝
Tak samo jeśli chodzi o nasze zabawy, bywa że nie chce jej się w nic bawić (zdarza się to bardzo bardzo żadko), a bywa że biega jak oszalała😂
Maja ma swój cudowny charakter, nie musi wygrywać zadnych zawodów, nie musi nikomu udowadniać że jest najgrzeczniejsza, że zna dużo sztuczek...
ona jest moja i za to ją kocham😙
Poprostu za to, że jest...❤

3 komentarze:

  1. Śliczne zdjęcia! Co do spotkać retrieverów - zazdroszczę. Szczególnie, że jak mówisz było mnóstwo labradorów. Chyba bym była w siódmym niebie. Niestety na takie dalekie wyjazdy z młodym sobie nie mogę pozwolić. Ale, kto wie.. Może kiedyś się uda. Uwielbiam za to spacerować po naszej wsi, coraz więcej jest miłych ludzi, którzy ogarniają jak zachowywać się w towarzystwie psa.
    Pozdrawiamy, Wiktoria&Fado | Biscuit Life

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję 😊
    U nas niestety na osiedlu mało jest takich ludzi, ale nie jest źle! Pozdrawiam 😙

    OdpowiedzUsuń
  3. 😊😊😊baaardzo dziękuję 😙

    OdpowiedzUsuń